czwartek, 28 grudnia 2017

Zimowe udziergi - czapkochoinka :)

Na specjalne zamówienie starszego syna wydziergałam w listopadzie czapkę w kształcie choinki. Co tu dużo mówić, gruba włóczka i druty, prosty pomysł, można śmiało oczekiwać szybkiego i zadowalającego efektu. Czapka mogłaby być jedynie nieco luźniejsza, bo odkryte uszy nie są zbyt praktyczne w bardziej mroźne dni.

Zimowe udziergi - otulacz z kapturem

Rok się kończy, pora na drobne podsumowania. Ze smutkiem muszę stwierdzić, że życie poskąpiło mi czasu i możliwości na blogowe wpisy w tym roku, może w przyszłym będzie lepiej. Za to przynajmniej w dziedzinie robótek nie próżnowałam i mam mnóstwo rzeczy do pokazania :)

Zaczynamy więc od typowo zimowych wyrobów. Na pierwszy ogień idzie prawdziwie ognisty w kolorze i w intensywności ogrzewania otulacz z kapturem.
Otulacz, zwany pieszczotliwie szaloczapem :) wydziergałam dla mojej Synowej, która nie lubi nosić czapek. Może się więc otulić szalem, a razie potrzeby zarzucić kaptur na głowę.


czwartek, 2 listopada 2017

Sweterek mój ulubiony

Oto mój ulubiony sweter, który powstał wiosną, a teraz chętnie nosiłabym go bez przerwy. I tylko rozsądek i strach, że szybko się zniszczy powstrzymują mnie od tego :)

środa, 11 października 2017

Szal Banana Leaf

Mój ukochany ostatnio szal, Bananowy Liść. Długi, obszerny, dwustronny. Kiedy trzeba, można zarzucić na ramiona, albo złożonego na pół omotać wokół szyi. Niczego innego na tę jesień mi nie trzeba. Zdjęcia udało mi się zrobić jeszcze we wrześniu, przemycam więc trochę letniego słońca.