wtorek, 6 września 2016

Pamiątkowa szkatułka dla Maluszka 8/52

Z okazji Chrztu Świętego mojego malutkiego bratanka przygotowałam dla niego drewniane pudełeczko ozdobione w technice decoupage.
Jakoś nie mogłam trafić na żadną sensowną serwetkę tematyczną, którą mogłabym ozdobić pudełeczko, wykorzystałam więc znaleziony dawno temu w sieci wzorek z misiem, który idealnie pasował mi dla małego chłopczyka. Wydrukowałam go na papierze ryżowym i umieściłam na wieczku.


W środku umieściłam w podobny sposób spersonalizowany napis, następnie całe pudełko dokładnie polakierowałam błyszczącym lakierem wiele razy, przecierając oczywiście papierem ściernym po każdej wartstwie. Na koniec kropka nad i w postaci niebieskiej kokardki, którą przykleiłam klejem Magic.


Niestety efekt, jaki powstał przez użycie papieru ryżowego trochę mnie rozczarował. Okazało się, że na tle naturalnego drewna białe, dość grube włókienka ryżowe znacznie się odznaczają. W przyszłości będę stosować ten rodzaj papieru tylko na białym tle.





piątek, 19 sierpnia 2016

Zima idzie 6,7/52

Po wielkiej rodzinnej uroczystości, o której niebawem napiszę (niech tylko dotrą do mnie stosowne zdjęcia :) w ostatnich dniach relaksowałam się przy prostej czapce. 

Wzór ten, Mishigos Hani Maciejewskiej zawrócił mi w głowie już wiosną. Wtedy wydziergałam sobie komin, ale nie miałam okazji go nosić, bo wiosna nagle ociepliła klimat. Czapka do kompletu chodziła za mną przez te parę miesięcy, bo wzór urzekł mnie ogromnie i koniecznie chciałam go jeszcze powtórzyć.


Sam komin lekko zmodyfikowałam do własnych potrzeb, mój jest nieco krótszy i zakończony plisą wzorem ryżowym, zamiast ściągacza. Czapka to już inwencja całkowicie własna, wykorzystałam z oryginalnego wzoru układ pasków oraz charakterystyczny dla tego wzoru szlaczek. Szlaczek jest bardzo łatwy, występują tam tylko oczka prawe oraz oczka przekładane (slip-stich) z nitką z kłębka przekładaną z przodu.


Czapka w sumie bardzo prosta w wykonaniu, chciałam,  żeby dolna część była podwójna. Dlatego oczka nabrałam prowizorycznie na dodatkową nitkę, zrobiłam odpowiednio szeroką część, którą chciałam mieć pod spodem, potem w miejscu zgięcia, czyli na brzegu czapki zrobiłam jeden rząd oczek lewych. Dalej już szła prawa strona czapki.


Gdy dotarłam na wysokość taką, jak wysokość wewnętrznej warstwy, zagięłam spód do środka, a oczka z prowizorycznego łańcuszka przełożyłam na drugą żyłkę. W następnym okrążeniu przerabiałam oczka z głównego i dodatkowego druta jednocześnie, łącząc obie warstwy. Ta metoda może jest nieco pracochłonna, ale zdecydowanie bardziej estetyczna, od przyszywania spodniej warstwy. Mam nadzieję, że sposób łączenia widać na poniższym zdjęciu.


Po ozdobnym szlaczku, który samoistnie trochę zwęża dzianinę, zmniejszyłam obwód o kilka oczek, a potem robiłam już do końca na prosto. Zakończyłam całość szydełkiem a potem zszyłam górę od środka.



Teraz jestem już przygotowana do zimy:) 

Dane techniczne: 
darmowy wzór Hani Maciejewskiej Mishigos, dostępny na Ravelry w jęz. angielskim,
włóczka Nakolen firmy Nako, 50% wełny, 50% akrylu, 210m/100g, kolor nr 195, zużycie - ok. 2/3 motka,
włóczka Lima firmy Drops, 65% wełny, 35% alpaki, 100m/50g, kolor nr 6235, zużycie - niecały motek,
resztki włóczki akrylowej w kolorze różowym,
akrylowe druty na żyłce KnitPro nr 4.

poniedziałek, 4 lipca 2016

Chusta o zachodzie słońca 5/52

Jakiś pechowy dla mnie ten rok pod robótkowym względem. Zbyt mało mam czasu na to, co chciałabym zrobić, a jak już na robótkę czas się wygospodaruje, to brak już sił i chęci na blogowe wpisy. Są jednak takie okoliczności, kiedy odkłada się wszystko, bo czas musi się znaleźć :)
Tak było z tą chustą. Nadchodzi wielkimi krokami ważna uroczystość w naszej rodzinie, a ponieważ idealna sukienka, jaką udało mi się kupić jest w kolorze granatowym, postanowiłam ją troszkę ożywić kolorową chustą. Akurat napatoczył mi się w łapki cudownie kolorowy moteczek dropsowej wełenki Fabel i uznałam, że to jest to, czego potrzebuję.
Początkowo planowałam zrobić chustę Mil Pasos, która marzy mi się już od jakiegoś czasu. Po przerobieniu połowy motka stwierdziłam, że nie jest to efekt, o który mi chodziło. Odnalazłam inny, dawno zapisany wzór, Kleks, oto co wyszło. Sunset Kleks w odsłonie pierwszej :)












Dane techniczne: 
włóczka skarpetkowa Fabel firmy Drops, 75% wełny, 25% poliamidu, 205m/50g, kolor 310 Sunset Print - zużycie 100g,
włóczka skarpetkowa Fabel, kolor 109 Dark Pink - zużycie 10g,
druty bambusowe KnitPro nr 4,5.