Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft krzyżykowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft krzyżykowy. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, lipca 31

Krzyżykowy obraz na prezent

Wyjątkowy prezent na wyjątkową okazję, jakim był chrzest mojej wnusi :) Tęskniło mi się przez ostatnie miesiące za krzyżykami, a i sam wzór zachwycił mnie niezmiernie, więc nie zastanawiałam się zbyt długo. Martwiłam się tylko, czy zdążę na czas.


Trzy tygodnie bardzo intensywnej pracy zaowocowały gotowym obrazkiem.

piątek, stycznia 16

Projekt nr 2/52 - Stella do kompletu

Dokończyłam drugi w tym roku projekt, kolejny bajkowy kwadracik do "Kołderek za jeden uśmiech". Gotowa Stella wygląda tak:


Oba "Wściekłe Ptaszki", Willow i Stella, doleciały już do Chagi, która zorganizowała to Wspólne haftowanie :)



Przygotowanie tych obrazków dało mi tak wiele radości, że zaplanowałam na ten rok przynajmniej ze dwa trochę większe projekty. Marzy mi się wykonanie czegoś eleganckiego, prawdopodobnie będzie to coś z Zielników Véronique Enginger. Nie wiem jeszcze które, niesłychanie kusi mnie jaśmin, geranium, maki i oset, ale wyboru dokonam pewnie bliżej wakacji. A może to będzie jednak coś innego? :)






Powyższe zdjęcia pochodzą z bloga haftbk.blogspot.com, gdzie można sobie pooglądać więcej projektów z tej serii.




niedziela, stycznia 11

Projekt nr 1/52 - Bajkowy kwadracik

Zatęskniłam ostatnio za haftem krzyżykowym, na który nie miałam czasu w tamtym roku. Gdy tylko dowiedziałam się o SAL-u u CHAGI, postanowiłam połączyć przyjemne z pożytecznym i zgłosiłam się w te pędy do wykonania dwóch kwadracików. Hafty wykonane na rzecz "Kołderek za jeden uśmiech" zostaną zszyte w kołderki i podarowane dzieciom potrzebującym wsparcia.

Mój pierwszy obrazek i jednocześnie pierwszy projekt w tym roku to Willow z Angry Birds:


Do poniedziałku powstanie jeszcze Stella:


Bardzo przyjemnie spędzam czas nad obrazkami, dopingowana stale przez synka. W poniedziałek oba polecą priorytetem do Chagi, żeby dotrzeć przed końcem akcji.

niedziela, września 1

Wiosenny tulipan

Dawno, dawno temu, w marcu, zabrałam się za haftowanie tego obrazka, żeby ożywić na wiosnę moją nową beżową ścianę w przedpokoju. W rezultacie ściana ożywiała się całe lato niedokończonym obrazkiem, bo w natłoku innych robótek odstawiłam tulipana, opierając go na grzejniku poniżej docelowego miejsca. Co dzień przypominał mi się z wyrzutem parę razy dziennie, gdy przechodziłam obok. Ale cóż poradzić, gdy czasu brak? Ostatnio uświadomiłam sobie, że jesień już powoli puka do naszych drzwi i okien, niedługo będziemy musieli uruchomić ogrzewanie. A tego obrazek z pewnością by nie przetrwał w takiej pozycji...
Trzeba było więc zabrać się za krzyżyki. Parę odcinków Gry o tron pomogło dokończyć sprawę:) Poszło szybko, bo wzór był nadrukowany na tkaninie i nie trzeba było nic przeliczać.




A tu lewa strona robótki.


Teraz wystarczy obrazek powiesić, ale to już zadanie dla faceta z wiertarką:)

wtorek, marca 26

Wiosna tuż, tuż:)

Spóźniona w tym roku wiosna zapowiada się już energicznie śpiewem ptaków i baziami w moim ogródku, a tulipan z poprzedniej notki nabiera kolorów.


Tymczasem, zainspirowana przez Lilianę  z Zapomnianej Pracowni, postanowiłam wydziergać sobie nową wiosenną chustę. Szczegóły, jak to zrobić, znalazłam dzięki wskazówkom Liliany na tym fantastycznym blogu. Na razie chusta wygląda lekko bezkształtnie, mam jednak nadzieję, że efekt końcowy będzie zadowalający:)


poniedziałek, marca 11

Czas na kolor w 3D

Historia tego tulipana jest długa i kręta. Przybył do mnie w komplecie z dwoma innymi obrazkami, z którymi miał sobie zawisnąć na mojej ścianie. Lilia i mak doczekały się już dawno honorów, a on biedaczek przeleżał parę lat w szafie. Tak się jednak złożyło, że przy przeprowadzce do obecnego mojego domu jeden z obrazków się uszkodził, a drugi zagubił (prawie jak w dowcipie o polaku i dwóch kulkach:), został mi więc tylko ten niewyszyty tulipan.
Przypomniałam sobie o nim niedawno malując jedną ze ścian na jasny beżyk i pomyślałam, że na powitanie wiosny tulipan pięknie tę ścianę rozweseli. Na szczęście odnalazłam również kupioną dawno temu według zaleceń producenta mulinę.

Gotowy na ramce obrazek z tzw. efektem 3D firmy Coats, aż się prosi o wyhaftowanie:




Zgodnie z radą producenta, zaczęłam od wyszycia konturu jedną nitką czarnej muliny:



Następnym etapem jest wyszywanie poszczególnych kolorów krzyżykiem, dwoma nitkami muliny, zaczynając od małych powierzchni.



Wadą tego typu obrazków jest bardzo drobna i sztywna kanwa, przez co wyszywanie jest trochę mozolne i bardzo pracochłonne. Ale dzięki tej drobnej "rozdzielczości" całość lepiej odzwierciedla cieniowanie kolorów. Zaletą jest brak wzoru, do którego trzebaby co chwilę zerkać oraz to, że tuż po zakończeniu naszej pracy całość jest gotowa do zawieszenia:)

czwartek, lutego 28

Czytanie z przyjemnością

Jakiś czas temu przypadkiem odkryłam ten zestaw firmy Dimensions i tak mnie zachwycił, że nie mogłam powstrzymać się od kupna. Postanowiłam więc wykonać zakładki i podarować je moim rodzicom z okazji rocznicy ślubu. Zestaw zawiera wszystkie potrzebne materiały: kanwę, posortowaną mulinę, wzór, igłę do haftu oraz metalowe elementy do przymocowania sznureczka, od razu można było przystąpić do pracy:) 
Gotowe zakładki:







Pracę ułatwiła dość szczegółowa instrukcja wykonania wszystkich rodzajów haftu i sznureczka. Wykonanie było nieco pracochłonne, zwłaszcza, że niektóre elementy wykonywałam po raz pierwszy. Jestem bardzo zadowolona z efektu:)