środa, 11 września 2013

Niespodziankowa kumulacja

Niezmiernie lubię przygotowywać niespodzianki. Lubię te dni i noce, kiedy w mojej głowie pojawia się pomysł, na początku taki odległy, nieskrystalizowany. Trzeba wtedy przekopać zasoby tkanin i innych drobiazgów w poszukiwaniu odpowiedniego kawałka, który przerodzi się w wymyśloną rzecz. Potem przychodzi czas na dopracowanie w głowie techniki wykonania, wszystkich szczegółów, dopiero wtedy mogę się wziąć do pracy. Często ta wstępna faza trwa dłużej, niż samo szycie, dopóki nie zaplanuję wszystkiego drobiazgowo, nie mogę spać po nocach, tylko myślę:)  A gdy już obmyślę, biorę się z zapałem do pracy. Nagrodą jest satysfakcja i radość, jaką mój drobiazg sprawił drugiej osobie.

Tak się przyjemnie złożyło, że tym razem to mnie czekają niespodzianki. I to aż trzy naraz! Jestem niezwykle podekscytowana, nie mogę się doczekać:)

Pierwsza z nich przyleci do mnie od Eli w ramach zabawy "Podaj dalej". Wiedząc jakie piękne rzeczy tworzy Ela, zapragnęłam mieć choć jakiś drobiazg przez nią uczyniony:) I zgłosiłam się do zabawy na jej blogu. Zabawa polega na obdarowaniu upominkami trzech osób, które pierwsze zgłoszą chęć udziału. Osoba obdarowująca ma rok na przygotowanie niespodzianek. W zamian zgłoszone osoby zobowiązują się zorganizować taką akcję na swoich blogach. Tak więc jeśli ktoś chciałby otrzymać ode mnie w przyszłości jakiś prezencik, proszę być czujnym:)

Druga niespodzianka pochodzić będzie od Leny, u której wierszykiem z częstochowskim rymem wygrałam tajemniczy gadżet w stunotkowej rozdawajce:) Niezmiernie mnie to cieszy:)

Ostatni prezencik (jaka szkoda, że to już koniec:) jedzie do mnie od Papavero. To nagroda za odgadnięcie fasonu i uszycie jako pierwsza tej bluzeczki. Będzie to coś przydatnego każdej krawcowej, kupon tkaniny lub jakieś dodatki. Mam nadzieję, że przekonam się już niedługo:)

6 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Ćwiczenie cierpliwości z pewnością mi nie zaszkodzi;)

      Usuń
  2. Rzeczywiście same przyjemności - gratuluję :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, w dodatku wszystkie trzy zgrały się w jednym czasie:)

      Usuń
  3. Kochana Kasiu, nie zdążyłam wczoraj z paczką. Miałam najdłuższą - 2,5 godz. wywiadówkę w historii haha ale nadam dzisiaj - obiecuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję, znam ten ból. Niektórzy nauczyciele lubują się chyba w takich nasiadówkach:(

      Usuń

Dziękuję za komentarz:)