niedziela, 8 czerwca 2014

Chusta Annis

Moje nowe moherowe dzieło od tygodnia oczekuje na pokazanie światu. Niestety męcząca mnie prawie trzy tygodnie choroba dopiero pozwala mi powoli powracać do życia i tym samym nadrabiam blogowe zaległości.
Chusta Annis powstała według darmowego wzoru dostępnego na Ravelry w języku polskim. Bardzo spodobała mi się oryginalna wersja, dlatego wykonałam ją dla siebie również w kolorze kiwi. 





Efekt końcowy jest nieco inny, niż w oryginale, ponieważ moja włóczka jest grubsza, a w dodatku ma sporo akrylu w składzie i nie zblokowała się tak dobrze, jak powinna. Mimo to, jestem bardzo zadowolona, podoba mi się zaokrąglony kształt chusty i to, jak dobrze układa się na ramionach. Ten typ chust wydał mi się przyjemniejszy w pracy, ponieważ najtrudniejsza część jest na początku (zaczynamy od długiego brzegu i najpierw przerabiamy ozdobny wzór), a potem praktycznie tylko rzędy skrócone i mamy już z górki:) W przeciwieństwie do klasycznych trójkątnych chust, gdzie najłatwiejszy jest początek, a ostatnie rzędy długie i mozolne.
Chustę wykonaną według tego samego wzoru można zobaczyć u Szyleczko, do której dołączam w ramach akcji Osobno dziergane razem pokazywane:)

Dane techniczne: włóczka Lavita Angora firmy Madame Tricote Paris, w składzie 30% moheru, 70% akrylu, 400m/100g, kolor nr 803. Zużyłam ok. 2/3 motka, druty nr 4,5. Włóczka trochę podgryza i może podrażniać wrażliwe osoby.


5 komentarzy:

  1. aj, śliczna :-) uściski, Kasiu! widzę, że jak zdrowie nawala, to jakoś tak stadnie :-/
    mam nadzieję, że już lepiej! buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kochana! Tak, już powoli mi lepiej, dziergam nawet powoli sieć rybacką, hi, hi:) Mam nadzieję, że i Tobie lepiej. U mnie pięć osób w domu leżało pokonanych paskudną zarazą.

      Usuń
    2. ta zaraza to jakieś zmutowane wirusisko, błech. a teraz jeszcze znowu te upały. siedzę w czytelni, bo tu tak cuuuuuuuuuuuudnie chłodno :-D
      cium!

      Usuń
  2. O! Jeszcze tutaj podlinkowałaś, jak miło! :) Twoja chusta jest świetna!!! Piękne wykonanie, świetny kształt i wielkość! To jest chusta z prawdziwego zdarzenia, a nie jak moja - chusteczka ;) Ja do tego wzoru na pewno wrócę i zrobię dla siebie - większą, na grubszych drutach, bo wzór jest fajny, łatwy i przyjemny :) No może tylko te nupki nieszczęsne... Ale Tobie wyszły ślicznie!!! Ja teraz po czasie do nich wróciłam i muszę powiedzieć, że teraz już z o wiele większym spokojem :):):) Poza tym - chylę czoła, że dziergasz nitkę z włoskiem!!! Coś o niej niedługo u mnie będzie... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Zauważyłam, że Twoja chusta jest mniejsza, pewnie przez cieńszą włóczkę. Z nupkami faktycznie było sporo dłubania, ale ułatwiłam sobie pracę przerabiając od razu z prawej strony, jak uczy Iwona Eriksson:) Dobrze, że to tylko trzy rzędy. Co do włoska, to nie mam jakoś uprzedzenia, nawet prucie nie było trudne. Może dlatego, że włóczka nie jest bardzo cienka i jednak dodatek akrylu daje poślizg. Jak skończę tę moją sieć rybacką, czyli Snow First, zabieram się za moherek dropsa z dużo dłuższym włosem, mam nadzieję, że bez problemów:)

      Usuń

Dziękuję za komentarz:)