Powoli przybieram jesienne nastroje, ale nie w głowie mi plucha i deszczowe klimaty. Z nieuchronnego trzeba czerpać to, co dobre, marzą mi się więc kolorowe dywany i liściaste bukiety przetykane złotem i czerwienią. A na razie, póki jeszcze ciepło, pora pokończyć cieplejsze odzienie, pozaczynane na wiosnę.
Na pierwszy ogień idzie kurtka dla młodego mężczyzny. Porządna bawełna we wzorek moro na ciepłym polarku, duży kaptur i obowiązkowe naszywki. To jest to, co młode tygryski bardzo lubią:)
Wykrój pochodzi z burdowych wykrojów sprzedawanych pojedyńczo.



