Z dumą muszę stwierdzić, że udało mi się dopasować wzór i do kolorystyki i do motywów w mojej łazience. Jestem tym bardziej zadowolona, że zegar uzyskał aprobatę moich panów. Na razie stoi sobie na półce pod lustrem i czeka na męską rękę, która umieści go na ścianie nad drzwiami.

