Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bluzka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bluzka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, września 18

Fettucine - bluzka robiona bokiem

 Prosta bluzka o formie prostokąta, którą zrobiłam sobie na podstawie wzoru Fettucine Valentiny Costiani.


Autorka wzoru jest Włoszką, nazwa bluzki jest więc luźnym żartem nawiązującym do włoskiego makaronu. Moje skojarzenie, gdy tylko ujrzałam zamówione motki, było takie - makaron szpinakowy z truskawkami. Mniam :)

wtorek, lipca 28

Bluzka z kół - projekt 14/52

Zakochałam się w tym projekcie, gdy tylko ujrzałam go na blogu Swetry Doroty. A że Dorota była uprzejma zdradzić tajemnice wykonania bluzeczki, musiałam koniecznie zrobić sobie taką. Jestem bardzo dumna, bo to pierwsza bluzka, jaką dla siebie wykonałam :)



Ze względu na sporo większy rozmiar musiałam nieco improwizować, kursik Doroty traktując jako ogólne wskazówki i podążając swoją własną drogą. Wykonałam koła wielkości takiej, żeby suma ich średnic odpowiadała mojemu obwodowi w biuście i każdy z elementów zamknęłam prowizorycznym łańcuszkiem szydełkowym. Potem dorobiłam boczki i połączyłam całość zszywając graftingiem, dzięki temu nie ma na bluzce żadnych szwów. Podobnie zrobiłam z ramionami. Kojelnym etapem było dorobienie dołu, potem wykończenie dekoltu i dorobienie rękawków.

Koła pospinane drutami do przymiarki atakowały końcówkami drutów niczym ośmiornica :)

Tutaj jeden boczek jest już gotowy, a drugi czeka na zszycie z tylnym kołem.
Dół i rękawki zakończyłam ściągaczem. Chciałam, żeby dekolt się wywijał, zamknęłam więc prawe oczka.



Tu na boku widać, że nie ma żadnych szwów :)
Prucia w trakcie robótki było sporo, ale najważniejsze, że końcowy efekt jest zadowalający :) Włóczka jest cudownie mięciutka, chciałoby się tę bluzkę nosić non stop. A w dodatku pasuje mi do spodni beżowych, białych i koralowych! I jak tu się z nią rozstawać? Niestety pranie jest bardziej kłopotliwe od rzeczy sklepowych, co prawda bluzka pierze się doskonale w pralce na programie delikatnym z wirowaniem, ale suszyć ją należy rozłożoną na płasko, inaczej mogłaby się powyciągać.

Dane techniczne:
pomysł bluzki - Swetry Doroty,
włóczka Bella Batik firmy Alize, 100% bawełny, 50g/180m, kolor nr 2807, 5 motków,
druty nr 4,5

środa, lutego 5

Sweterkowe niepowodzenia i nowe nadzieje:) - czyli Axiom i Laelia

Przed Bożym Narodzeniem dłubałam namiętnie bluzeczkę Axiom, o której wspominałam już w tej i tej notce.


 Miałam nadzieję ukończyć ją na sylwestra, ale niestety zabrakło mi czasu. A była to prawdziwa dłubanina, na drutach nr 2,5. Niestety na razie ten projekt zakończył się niepowodzeniem. Dorobiłam ją do wysokości biustu i przymierzyłam - sweterek okazał się  sporo za luźny. Ale z pewnością nie zrezygnuję z tego wzoru, bo bardzo mi się podoba.  W sumie nie traktuję tego projektu jako porażki, było to pierwsze podejście do dzianiny wyrabianej bezszwowo od góry i sporo się nauczyłam. Będę musiała zweryfikować rozmiar.

Oczekując na nową dostawę zimowej wełny (z której planuję zrobić ciepły sweterek) i nie mogąc siedzieć bezczynnie, z ciekawością zabrałam się za drugi projekt zakupiony od Hani - Laelia. Sweterek jest również robiony bezszwowo, na razie wyprodukowałam tyle:


Ta wzorzysta część, to plisa wokół szyi, od niej odchodzą plecy i ramiona, rękawek będzie raglanowy. Wzór jest bardzo dokładnie opracowany, mam więc nadzieję, że trzymając się dokładnie wielkości próbki, uzyskam pożądany rozmiar:)
Na sweterek wykorzystałam włóczkę wiskozowo-lnianą z bardzo starych zapasów, z której wykonałam  już moją ulubioną chustę. Liczę, że w efekcie końcowym uzyskam lekką, elegancką narzutkę wiosenno-letnią.

czwartek, listopada 28

Druty ciągle w ruchu

Przeróżne, bardziej i mniej spodziewane zawirowania, uniemożliwiły mi w ostatnim czasie szycie. Ale co innego druty, na nie zawsze choć kwadransik wygospodaruję:) Mam więc już gotowe czapki i szaliki (o których niedługo:) ale ostatnim, całkowicie fascynującym odkryciem są dla mnie wzory na sweterki od Hani.
Zauroczyły mnie sweterki Laelia i Axiom. Po prostu nie mogłam odmówić sobie kupienia tych wzorów. I od razu zabrałam się za bluzeczkę Axiom.



Bluzka ma krótkie raglanowe rękawki i ażurowy wzór z przodu. Dzieje się ją od góry zupełnie bezszwowo. Jest do dla mnie całkowite odkrycie, po kilku nieudanych sweterkowych próbach z gazetowych wzorów sprzed paru lat. Wzór opracowany przez Hanię jest bardzo jasno i klarownie opisany, nie powinien sprawiać większego problemu nawet osobom znającym ledwie podstawowe techniki.

Włóczka, której użyłam do wykonania bluzeczki, to bardzo cieniutki akryl o buklowatym splocie w kolorze fuksji. Uwolniłam ją z moich włóczkowych zapasów zgromadzonych w worze pod łóżkiem;) Włóczka jest bardzo wiekowa, dostałam ją od mamy pewnie z 18 lat temu, kiedy mój starszy syn był niemowlakiem. Miałam wtedy ambitny plan wykonania z niej delikatnego sweterka zapinanego na perłowe guziczki, udało mi się nawet wydziergać plecy i kawałeczek jednego przodu. Ale na tym zapał się skończył. Tym razem się nie poddam, bo pomimo cieniutkiej włóczki i drutów nr 2,5 bluzeczki szybko przybywa i mam nadzieję ubrać się w nią na święta;)

sobota, sierpnia 3

Bluzka w przedurlopowym szale uszyta

Ostatnie parę dni nie mam zupełnie weny do żadnych prac. Upał to nie jest moja ulubiona pogoda. Wytężam za to mózg nad większym projektem, o którym już niedługo szczegółowo napiszę. A dziś przedstawiam letnią bluzkę uszytą w przedurlopowym maratonie.
Wykorzystałam jeden z moich ulubionych Papaverowych wykrojów na fioletową bluzeczkę. Tylko zamiast dekolt przymarszczać tuż przy szyi, puściłam luźno, nawet trochę go poszerzając. 
Tkanina,  z której powstała bluzka, ma długą historię leżakowania w jednym z moich pudeł:) Kupiłam ją parę lat temu z myślą o bluzce właśnie i jak dotąd nie mogłam się zdecydować na odpowiedni fason. Nie ma to, jak przypływ weny ze złości:) (dla nie czytających poprzedniej notki - po dwóch nieudanych ciuchach pod rząd).
Tak wygląda oryginalny projekt:


a tak moja wersja:



A na deser, dla wszystkich Czytaczy, pomidor , który ma w sobie to coś:)





czwartek, lipca 11

Zagadkowa bluzka od Papavero

Podjęłam wczorajsze papaverowe wyzwanie i uszyłam bluzkę według zagadkowego wykroju.


O dziwo, nie jest to wykrój na bluzkę z długim rękawem, lecz na lekką dzianinową bluzeczkę z bardzo obficie marszczonym dekoltem. Dekolt przed zmarszczeniem miał ponad metr długości! To ta długa krawędź o zaokrąglonym kształcie. Ramię bluzki jest w tym miejscu, w którym na pierwszy rzut oka wydaje się, że powinien być wlot rękawa:)


Bluzeczkę uszyłam z cieniutkiej dzianiny uwolnionej spośród moich przepastnych zapasów. A oto dowód, że dzianinę, nawet tę cieniutką można szyć na zwykłej domowej maszynie (a przynajmniej na mojej lidlowej Silverce:) Jedną stronę szwu podkleiłam flizelinową taśmą, może to być zwykły pasek flizeliny, a nawet podszewki. Tak wzmocniłam szwy ramion i szwy boczne.


Brzeg dekoltu podkleiłam paskiem flizeliny ze skosu, następnie obrzuciłam zygzakiem brzeg, zawinęłam zapas pod spód i przyszyłam wąskim zygzakiem. W ten sposób powstał tunelik, w który wciągnęłam cienką gumkę.


Brzeg rękawków i dołu obszyłam ozdobną gumką.


I bluzka gotowa:)